Pewnie nie raz się zastanawialiście dlaczego jest tak, że miód z polskiej pasieki jest dwukrotnie droży od tego z marketu. Po co płacić za polski naturalny miód pszczeli, skoro w markecie można mieć to samo taniej, ano nie to samo i pytanie czy przypadkiem nie znacznie drożej.

Czy kiedykolwiek będąc w markecie i sięgając po produkt z napisem miód etykiecie, poświęciliście chwilę by przeczytać co jest na tej etykiecie napisane? Patrzyliście jaki jest skład i pochodzenie produktu. W większości przypadków znajdziemy tam magiczne słowa “Mieszanka miodów z UE i poza UE”. Co to oznacza? Dosłownie wszystko. Z dużą dozą prawdopodobieństwa, a wręcz z pewnością możemy stwierdzić, że to fałszywy miód.

naturalszop Mieszanka 1

Polska jest liderem w ilości importowanego miodu. W znacznej większości pochodzi on z Chin. Kraj ten eksportuje olbrzymie ilości tego produktu, niewspółmierne do możliwości produkcyjnych w normalnych warunkach. Chińczycy opanowali do perfekcji fałszerstwo miodu. Okazuje się, że mieszają naturalną patokę z inwertowanym syropem ryżowym glukozowym i fruktozowym. Skład tego syropu jest na tyle podobny do naturalnego miodu pszczelego, że jest praktycznie nie do wykrycia. Z naszej wiedzy wynika, że Polsce na chwilę obecną tylko jedno laboratorium jest w stanie wykryć tego typu fałszerstwo.

Swojego czasu wybuchła afera dotycząca jakości chińskiego miodu, w jej efekcie niektóre kraje zakazały importu tego produktu z Chin, największym odbiorcą który nałożył takie embargo były Stany Zjednoczone. Ciekawostką jest fakt, że chińscy producenci wspomnianego syropu ryżowego w trakcie prowadzenia rozmów handlowych oficjalnie mówią, że można ich produkt dodawać do miodu w proporcji 1:1 i oni gwarantują, że miód przejdzie wszystkie badania jakościowe w UE. Cena takiego syropu to 2-3 zł za kilogram. No i mamy odpowiedź na pytanie, czy miód w markecie jest tańszy. Kupujemy 1kg marketowego miodu w cenie 27-30zł, gdzie nawet połowa jego objętości może być syropem o wartości 1,50 zł.

naturalszop patoka 1

Naturalny miód pszczeli krystalizuje, jeden szybciej, drugi wolniej. Miód faceliowy zamienia się całkowicie w krupiec w przeciągu 2-3 miesięcy w zależności w jakiej temperaturze jest przechowywany. Tymczasem na zdjęciu po prawej widzimy miód marketowy z nektaru facelii błękitnej, gdzie producent deklaruje pochodzenie z polskich pasiek. Zdjęcie wykonane 14 listopada prezentuje patokę. Jak to możliwe w sytuacji, gdy miód z tego nektaru zbierany jest w lipcu, a w tym samym czasie wszystkie nasze słoiki miodu faceliowego już dawno zamieniły się w krupiec?

Odpowiedź znajdziecie poniżej. Derektywa Parlamentu Europejskiego 2014/63/UE z dnia 15 maja 2014r. określa czym jest miód i definiuje procesy technologiczne przy przemysłowej obróbce miodu. Dokument ten dopuszcza osuszanie, podgrzewanie oraz filtrowanie miodu, czynności które w dobrej praktyce pszczelarskiej są nie do zaakceptowania i w rzeczywistości bardzo niekorzystnie wpływają na właściwości miodu.

Pszczelarze przed wyjęciem ramek z ula sprawdzają poziom zawartości wody w miodzie, który nie powinien być wyższy niż 18% gdyż zazwyczaj skutkuje to fermentacją miodu. Pszczoły doskonale wiedzą kiedy patoka ma właściwy poziom wilgotności, zasklepiają wtedy komórki woskiem.  Często jest tak, że część plastra jest już zasklepiona, reszta jeszcze nie, stąd weryfikacja przez pszczelarza. W celu przyspieszenia produkcji, derektywa unijna dopuszcza pozyskiwanie “niedojrzałego – nieodparowanego” miodu, a następnie osuszanie mechaniczne. Dokonuje się tego poprzez podgrzewanie i przelewanie patoki, w procesie tym zniszczeniu ulegają dobroczynne mikroelementy i związki zawarte w produkcie.

Derektywa unijna dopuszcza również filtrowanie, w celu pozbycia się z miodu zanieczyszczeń, które się do niego dostały w procesie technologicznym. Nie mówimy tu jednak o grawitacyjnym przesączaniu przesz sito w celu pozbycia się odsklepin, tak jak robi to pszczelarz, a o ciśnieniowej filtracji, w wyniku której z miodu wychwytywane są również drobinki pyłków i propolisu odpowiadające za bardzo dobrą przyswajalność przez organizm człowieka dobroczynnych związków oraz mikro i makro elementów zawartych w miodzie. Takie wyjałowienie miodu skutkuje dużym ograniczeniem jego dobroczynnych właściwości oraz znacznym opóźnieniem czasu krystalizacji.

W przetwórstwie przemysłowym patoka zlewana jest do dużych metalowych beczek. Ma to na celu optymalizację kosztów transportu jak i magazynowania. Jak doskonale wiemy, naturalny miód pszczeli krystalizuje stosunkowo szybko. Jak więc wydobyć taki miód z beczki, by rozlać go do słoików? Zdekrystalizować poprzez podgrzewanie. Istnieją specjalnie komory grzewcze na całe beczki, czy też grzałki zanurzeniowe do miodu. Derektywa unijna dopuszcza zaś podgrzewanie miodu do temperatury 45 °C. Normalna temperatura w ulu oscyluje w granicach 38-39 °C, każda dekrystalizacja ingeruje w strukturę miodu, ta w temperaturach powyżej 40°C wyjaławia go poprzez zabicie bioaktywnych związków. Przegrzany miód może nigdy nie skrystalizować, a jeśli już to po kilku latach. Nawet jeżeli kupimy taki produkt i będzie on pochodził wyłącznie z nektarów bądź spadzi, to i tak będzie to fałszywy miód.

Teoretycznie najbardziej pożądaną przez konsumentów postacią miodu jest ten płynny i właśnie taki otrzymujemy w markecie, ale czy rzeczywiście jest to produkt spełniający nasze oczekiwania? Czy przypadkiem miód nie jest produktem z którego powinniśmy czerpać dobroczynne właściwości pełnymi garściami? Zdecydowanie TAK!

Marketowe miody możemy traktować w kategorii słodzików ewentualnie dodatków do ciast, bo i tak pieczenie zabije wszystko co cenne w produkcie. Doskonale wiemy jak trudno o dobrej jakości naturalny miód pszczeli. Obserwujemy fora, funpage’e innych sklepów internetowych. Widzimy komentarze ze zdjęciami miodu spadziowego, który po roku od zakupu nadal jest patoką. Jako że mamy wiedzę i doświadczenie, domyślamy się co jest w takim słoiku, ale przeciętny konsument skuszony ceną kupi, a przy konsumpcji będzie przekonany, że spożywa zdrowy produkt. W przypadku produktów pszczelich zazwyczaj za ceną idzie jakość. Marka naturalszop.pl powstała z myślą o dostarczaniu najwyższej jakości produktów. Gwarantujemy jakość całej naszej oferty, jeżeli więc szukasz naturalnego miodu pszczelego i chcesz mieć pewność że kupujesz prawdziwy miód, zapraszamy tutaj.